W obronie polskiej rodziny
Pod hasłem "W obronie polskiej rodziny" odbyła się w dniu 15 września br w Sejmie RP konferencja zorganizowana przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych oraz Klub Parlamentarny "Lewica". Seminarium przebiegło pod patronatem wicemarszałka Sejmu Jerzego Szmajdzińskiego. W konferencji wzięło udział wielu związkowców, posłów oraz przedstawicieli różnych ugrupowań lewicowych, w tym PPS, ROG i KPL.
Gości powitał Jan Guz, przewodniczący OPZZ. "Transformacja ustrojowa, jaką przeszliśmy, a jak niektórzy twierdzą, nadal ją przechodzimy, pociągnęła za sobą liczne ofiary. Są nimi ludzie zwalniani z pracy w wyniku likwidacji, prywatyzacji czy też tzw. restrukturyzacji. Wielu z nich do dnia dzisiejszego nie wróciło na rynek pracy, zasilając niemałą armię długotrwale bezrobotnych (...) Wydaje się, że powinniśmy jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy rezultaty wzrostu gospodarczego były i są dzielone w miarę sprawiedliwie? Czy wszyscy skorzystali na tym wzroście, czy tylko nieliczni? Czy nie jest tak, że jak przy transformacji tak i teraz - kolejny raz największe koszty ponoszą najbiedniejsi? - stawiał pytania szef OPZZ w zagajeniu konferencji.
Słowo wstępne w obronie polskiej rodziny wygłosił Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na postępujące zubożenie polskich rodzin oraz brak efektów w działaniach rządu Platformy Obywatelskiej na rzecz poprawy kondycji ekonomicznej większości Polaków.
Referat wprowadzający „Praca - Rodzina - Polityka społeczna” wygłosił prof. dr hab. Mieczysław Kabaj. "Główne pytanie, na które próbujemy odpowiedzieć dotyczy metod i sposobu poprawy warunków życia polskich rodzin. Ubóstwo wielu rodzin wynika nie tylko z niskich świadczeń rodzinnych, ale z relatywnie niskich dochodów z pracy. Dochody z pracy są zdeterminowane przez poziom wynagrodzeń, ale także przez niskie zatrudnienie i ciągle wysokie bezrobocie kobiet - podkreślił prelegent.
O tym " Jak walczyć z kryzysem, oszczędzać czy wydawać" - mówiła dr hab. prof. Jolanta Supińska. "Może więc postawieni przed wyborem - ściąć wydatki budżetowe na szkoły, szpitale, mieszkania, domy pomocy, albo ściąć wydatki budżetowe na zasiłki pieniężne - wybierzmy trzecią drogę - opodatkujmy dochodobiorców proporcjonalnie do ich zdolności podatkowej (która rośnie progresywnie w stosunku do zamożności); innymi słowy wprowadźmy prawdziwą progresję podatkową, uruchamiającą solidarność finansową całego społeczeństwa i będzie co wydawać" - postulowała prof. J. Supińska.
W dyskusji zabrał głos prof. Paweł Bożyk, który zwrócił uwagę na patologie polskiej transformacji. "To jest kwestia neoliberalnej polityki, która została 20 lat temu przyjęta do realizacji w naszym kraju. To nie przypadek, że w mediach głos mają wyłącznie skrajni neoliberałowie w rodzaju Leszka Balcerowicza, który twierdzi, że najlepszą polityka gospodarczą jest brak polityki, gdyż wszystko ureguluje rynek."
Przewodniczący ROG wskazał także na szkodliwość bałamutnych prognoz społecznych w wykonaniu J. Czapińskiego, które prowadzą do konstatacji, że w Polsce nie ma biedy, a Polacy są szczęśliwi, bo nigdy się im nie żyło tak dobrze, jak ostatnio. Prof. P. Bożyk zaproponował stworzenie programu społeczno-gospodarczego lewicy. To już ostatni dzwonek przed wyborami samorządowymi, aby taki program opracować - podkreślił.

Oprac. Mieczysław Kozłowski