Zjazd bohaterów PDF Drukuj Email
  17 kwietnia 2009 roku w warszawskim Domu Przyjaźni odbyły się uroczystości 65-lecia powstania Armii Ludowej. W sali wypełnionej po brzegi spotkało się kilkuset kombatantów, przedstawicieli bratnich związków żołnierskich, organizacji lewicowych oraz gości. Honory gospodarza pełnił przewodniczący Rady Krajowej Armii Ludowej płk Tadeusz Szymański, historyczny dowódca IV obwodu AL na Lubelszczyźnie. Obecny był także prof. Lech Kobyliński dowódca legendarnych "Czwartaków". Oddano honory sztandarom oraz bohaterom walk przeciwko niemieckiemu okupantowi. Referat wprowadzający wygłosił prof. gen. Tadeusz Pietrzak. Głos zabrał także Wojciech Olejniczak, przewodniczący klubu parlamentarnego "Lewica", odczytano listy gratulacyjne od organizacji żołnierskich i kombatanckich, wicemarszałka Sejmu RP Jerzego Szmajdzińskiego oraz prof. Pawła Bożyka, przewodniczącego Prezydium Kongresu Porozumienia Lewicy.

SZANOWNI ZEBRANI!

Jest dla mnie zaszczytem, że w tak uroczystym dniu mogę przekazać Wam moje serdeczne pozdrowienia. Jesteśmy dumni, że wśród organizacji wchodzących w skład KPL znajduje się Polska Lewica Patriotyczna z Panem płk Tadeuszem Szymańskim na czele. Wasze Stowarzyszenie wnosi ważny wkład w integrację polskiej lewicy, choć jest to proces żmudny i trudny. Dzisiaj lewica jest podzielona a wśród jej liderów trwa walka o przywództwo.
Społeczeństwo polskie, choć w znacznej części jest lewicowe zniechęca się coraz bardziej i mamione hasłami populistycznymi przekazuje swoje poparcie gdzie indziej. Nie wolno nam jednak opuszczać rąk, bo życie już nie raz pokazało, że w trudnych chwilach trzeba zwierać szeregi. I nie chodzi tu o sztucznie pojmowaną jedność, ale o skupienie się wokół wartości, które są drogie ludziom lewicy, nawet, jeśli są oni lewicą spod różnych znaków.
Wasza podniosła rocznica zmusza do wielu refleksji, ale najważniejsza wydaje się ta, że dorobku pokoleń nie wolno zmarnować. Były w naszej historii różne dramatyczne zwroty, ale także chwile uniesień, szczególnie wtedy, kiedy nasza Ojczyzna piękniała pracą wielu rąk, a nowe pokolenia wchodziły w życie z nadzieją na lepsze jutro i trwalsze perspektywy. Dzisiaj stajemy twarzą w twarz z wyzwaniami, których nie znaliśmy w przeszłości jakże bliskiej i jakże odległej. To, że spotykamy się razem i szukamy dróg wyjścia z impasu, w jakim znalazła się Polska, napawa otuchą i nadzieją na przyszłość.
65 lat temu powstała Armia Ludowa jako formacja zbrojna, dzisiaj lewica potrzebuje żołnierzy AL-u dla zbudowania formacji politycznej będącej osłoną dla ludzi pracy i weteranów przed zakusami prawicy. Kiedyś z szeregów lewicy padło hasło: no pasaran, faszyzm nie przejdzie i rzeczywiście nie przeszedł. Dzisiaj potrzebne jest inne hasło i inna forma walki. Głęboko wierzę, że wśród tych, którzy staną do w jednym szeregu nie zabraknie weteranów spod sztandarów Armii Ludowej i Polskiej Lewicy Patriotycznej.

Prof. Paweł Bożyk