Prawica musi odejść! PDF Drukuj Email
Ugrupowania lewicy przy okrągłym stole

Idea zbliżenia różnych ugrupowań i środowisk lewicowych nabrała w ostatnim czasie wyraźnych rumieńców. Z inicjatywy Jan Guza przewodniczącego OPZZ spotkali się przedstawiciele 7 partii lewicowych oraz Kongresu Porozumienia Lewicy, aby wspólnie ze związkowcami radzić o odrodzeniu lewicy w Polsce. To pierwsze takie spotkanie od 2001 r.
- Jesteśmy zatroskani stanem lewicy w Polsce, która nie zawsze wspólnie buduje program, która jest podzielona i rozbita – mówił gospodarz spotkania. Jego zdaniem tylko zjednoczona lewica wraz ze związkami zawodowymi jest w stanie przeciwstawić się dalszemu ograniczaniu praw pracowniczych oraz wzrostowi wykluczenia społecznego w naszym kraju.
W wyniku spotkania w dniu 11 marca w OPZZ podpisano „Deklarację na rzecz Polski socjalnej”, w której zawarto sprzeciw wobec neoliberalnej polityki rządu, wyrażono także przekonanie, że jedyną alternatywą wobec kryzysu może być program społecznej gospodarki rynkowej.
Minął zaledwie tydzień i w siedzibie SLD przy ul. Rozbrat odbyło się kolejne spotkanie ugrupowań lewicowych okrzyknięte jako II Okrągły Stół Lewicy.
W kolejnym forum wymiany poglądów uczestniczyli przedstawiciele Kongresu Porozumienia Lewicy, Krajowej Partii Emerytów i Rencistów, Polskiej Lewicy, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Unii Pracy, Ruchu Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka, Lewicy Patriotycznej, Ruchu Ludzi Pracy, Stowarzyszenia Ruch Społeczny „Praca-Pokój-Sprawiedliwość”, Związku Żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego.
Na wstępie Grzegorz Napieralski zaznaczył, że to spotkanie jest „pokłosiem” tego co się wydarzyło w OPZZ. Jego zdaniem potrzebne są szybkie działania dla konsolidacji lewej strony sceny politycznej. Należy szukać formuły porozumienia i starać się odpowiedzieć na nowe wyzwania wobec pogłębiającego się kryzysu już nie tylko ekonomicznego, ale i społecznego w Polsce. Szef SLD zwrócił się z pytaniem do uczestników spotkania czy istnieje możliwość bliskiej współpracy. Przyznał także, że słabością ostatnich lat było podpisywanie porozumień bilateralnych tylko na czas wyborów.
Były premier Leszek Miller zauważył, że możliwy jest powrót do koalicji PO-PiS, szczególnie wtedy, gdyby lewica zaczęła zyskiwać na znaczeniu. W tej sytuacji nie możemy dopuścić do marginalizacji lewicy. Najsilniejszą formacją na lewicy jest SLD i to na niej spoczywa największa odpowiedzialność. Pojawia się pytanie: wokół kogo czy wokół czego mamy się integrować? Moim zdaniem – mówił szef Polskiej Lewicy - powinniśmy się integrować i wokół kogo i wokół czego – to są zagrożenia kryzysowe i integracja wokół Europy.
Bogdan Gorski z PPS podkreślił, że na tym spotkaniu nie ma kompletu partii i ugrupowań lewicowych. Wyraził opinię, że SLD w dawnym wydaniu jako formuła organizacyjna i polityczna już się nie powtórzy, bo zmieniły się warunki uczestnictwa i sytuacja społeczno-polityczna w Polsce. Nawiązując do Deklaracji Programowej KPL uznał, że jej założenia ideowe są słuszne i w tej przestrzeni możemy ze sobą współpracować. Lewica musi być wyrazista i mocno akcentować problemy społeczne. Trzeba się integrować wokół programu.
Prof. Paweł Bożyk wyraził zdanie, że nie mamy takiego hasła, które by pociągnęło miliony, ale powinniśmy go poszukiwać i znaleźć we wspólnym programie. Należy też wyraźniej zaznaczać różnice programowe między naszą lewicą a centrolewicą. Program SLD jest nam najbliższy z partii zasiadających w parlamencie i dlatego jesteśmy otwarci na wspólną dyskusję. Zgadzam się z tym, że lewica powinna się skupiać na walce z kryzysem i neoliberalizmem. Ta walka powinna polegać na przeciwdziałaniu spadkowi poziomu życia Polaków, wysuwamy także postulat progresywnego opodatkowania dochodów najbogatszych i podporządkowaniu polityce państwa instytucji i banków odpowiedzialnych za wywołanie kryzysu. Zacznijmy od programu. KPL deklaruje, że może przedstawić swoje przemyślenia w tych kwestiach.
Lech Szymańczyk z Ruchu Ludzi Pracy zaproponował nową formułę SLD+, w której mogą się znaleźć partie i ugrupowania lewicowe spod różnych znaków. Nasze wspólne hasło to: „Prawica musi odejść!”.
Andrzej Ziemski podkreślił fakt, że w ciągu tygodnia odbywa się już drugie spotkanie środowisk lewicy i można mieć nadzieję, że będą one kontynuowane.
Prof. Longin Pastusiak uznał za pewnik, że sytuacja gospodarcza a wraz z nią społeczna będą się pogarszać. Pojawią się też populiści, którzy zaoferują ludziom chwytliwe, ale nierealne hasła. Pojawi się za to szansa, aby lewica stała się formacją ludzi pracy, których będzie bronić. Należy też przekonać wyborców, że nie jesteśmy sami, ale w rodzinie europejskich socjalistów i socjaldemokratów.
Na zakończenie Grzegorz Napieralski wyjaśnił, że zaprosił wszystkie ugrupowania, które podpisały deklarację w OPZZ. Jesteśmy otwarci na współpracę również z innymi ugrupowaniami, które wyznają wartości lewicowe. Jeżeli nie będziemy razem współdziałać to wkrótce może nas nie być. W SLD w ostatnim czasie dużo się zmieniło i wyciągnęliśmy wnioski z przeszłości. Moim marzeniem jest skupić lewicę wokół SLD i OPZZ i pójść razem do wyborów parlamentarnych i samorządowych. SLD jest dzisiaj formacją prawdziwie lewicową. Hasło kolegów z KPL o porozumieniu lewicy powinno stać się naszym hasłem przewodnim.

Temu spotkaniu nie towarzyszyły tony triumfalistyczne, gdyż doświadczenia z przeszłości nie zawsze były najlepsze. Trudne czasy, które idą dla lewicy, wymagają jednak, aby urazy zostawić za drzwiami i wspólnie budować mur ochronny dla ludzi pracy i weteranów zagrożonych nie tylko kryzysem, ale i bezwzględnym wyzyskiem neoliberalnej prawicy.